<title_newspaper=Chopska Droga>
<title_article=W Suskowoli i szatan musiaby da pomoc ssiedzk>
<author_1=I. Reski>
<author_2=>
<language=pl>
<style=press>
<year="1951">
<month="02">
<date=1951-02-18>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Siewy wiosenne mamy ju za pasem. Wre praca przygotowawcza w gromadach, w gminnych spdzielniach, w komrkach pastwowej suby rolnej. Niejeden chop, ktry ju zamwi ziarno i nawozy, zadaje sobie pytanie, czy wasnymi siami potrafi obrobi i obsia pole przeznaczone pod jare i okopowe. By moe, e zastanawia si nad tym ob. Jan Kunia, ktry zeszej wiosny pisa do nas:
Ob. Szatan to bogacz wiejski. Kiedy prosiem go, aby mi poyczy puga i konia, pokaza mi przedwieczn soch i to w dodatku popsut. Innym razem chciaem u niego wynaj koni, za co dawaem mu 1000 z. Wedug niego byo to za mao, odpowiedzia mi wic, e konie jego s kulawe. Nie zdyem jeszcze wej do swego domu odlegego o 100 m, a bogacz zaoy konie do wozu i pojecha do ssiedniej gromady, gdzie zarobi 2500 z.
Ustawa zapewnia wic chopom (jakim  szczegowo wyjania to komunikat na str. 2 dzisiejszego numeru Chopskiej Drogi) pomoc ssiedzk.
Chodzi tylko o to, aby t pomoc naleycie zorganizowa. A dowiadczenia lat ubiegych wskazuj, e nie zawsze z tym byo najlepiej. Jeszcze jesieni zeszego roku ob. Wicek pisa:
Pomoc ssiedzka w gm. Tursko Wielkie (pow. Sandomierz) nie bya dotd wprowadzona w ycie. Gminna rada narodowa ogranicza sw prac w tej dziedzinie do wywieszenia w biurze zarzdu gminnego planu pomocy ssiedzkiej. W praktyce biedni chopi starym zwyczajem odrabiaj wypoyczenie konia z zaprzgiem czy narzdzi rolniczych.
Jeli wic nawet GRN w Turskiem zorganizowaa jako tako pomoc ssiedzk, co wynika z tego, e byy jednak listy  to nie dopilnowaa jej wykonania.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
